Przejdź do treści

Blog “Prosto do celu”

Jak zmusić się do pracy?

Data publikacji:
Aktualizacja:

Chęć do pracy nie zawsze przychodzi naturalnie

Nawet jeśli lubimy swoją pracę, nasza motywacja ma kapryśną naturę. Jak w chwilach kryzysu zmusić się, lub raczej zmotywować, do pracy? Chciałbym się z Tobą podzielić jednym trikiem, który pozwolił mi skończyć studia mimo ogromnych pokus do robienia ciekawszych rzeczy, a od tego czasu pomaga mi w pracy nad innymi zadaniami :)

Wszyscy mamy w szufladzie jakieś niedokończone projekty i pomysły na nowe działania. Nawet jeśli pracujemy nad czymś z własnej, zupełnie nieprzymuszonej woli, często tracimy systematyczność i wydaje się nam brakować motywacji do pracy. Nawet do pracy nad czymś, co lubimy!

Jeśli w dodatku zadania które nas czekają są nam w jakimś stopniu narzucone (np. w ramach studiów), lub wydają się niejasne, zmuszenie się do zrobienia w nich postępów wydaje się wyjątkowo przykre.

Taki opór przez rozpoczynaniem pracy pojawia się chyba u każdego. Sposobów na zmianę swojego usposobienia jest wiele. Np. zgodnie z powszechną wiedzą można:

  • wziąć się w garść,
  • dać sobie spokój na dzisiaj,
  • napić się wódki.

Od siebie dorzucę czwarty sposób, którzy na mnie działa najlepiej. Przedstawiony algorytm działania ma nam pozwolić w przemóc się w kryzysowych sytuacjach i niewielkim wysiłkiem zrobić to, co należy ;-)

Jak zmusić się do pracy?

Technika, którą chcę Ci przedstawić, opiera się na zamianie oporu i negatywnych skojarzeń związanych z jakąś czynnością na pozytywne oczekiwania wobec pracy. Przy pomocy sprytnego warunkowania możemy w niespodziewany sposób zmienić działanie naszego mózgu i polubić nawet pisanie pracy licencjackiej ;)

Możemy to osiągnąć budując pewną abstrakcję obejmującą naszą pracę i właśnie ją próbować polubić. Ta abstrakcja to praca w blokach czasowych, podczas których trzymamy się pewnych reguł. Reguły mają na celu zagwarantowanie, że pracujemy bardzo wydajnie, a jednocześnie budujemy swoją motywację zamiast ją wytracać z każdą napotykaną przeszkodą.

Przedstawię dla przykładu kilka reguł jakie ja sobie przyjąłem podczas pracy.

  • Blok pracy trwa 45 minut,
  • Blok rozpoczyna się od rytuału wejścia: kilku łatwych, nie budzących oporu czynności po których bezpośrednio nastawiamy minutnik i rozpoczynamy pracę. W skład rozgrzewki wchodzą: nalanie wody do filtra która mam przy biurku, spojrzenie na najbardziej odległy punkt na horyzoncie za oknem, 20 sekund żonglowania,
  • W trakcie pracy mam wyciszony telefon, nie odpisuję na wiadomości ani nie odbieram telefonów,
  • W trakcie pracy nie jem i nie chodzę do lodówki,
  • W trakcie pracy nie słucham muzyki, aby skupiać się w 100% na wykonywanej czynności,
  • Po zakończeniu ustalonego czasu przerywam pracę tak szybko jak to możliwe. W tym czasie zwykle jestem w stanie flow i mam dużo motywacji do pracy. Chcę ją jednak wykorzystać do zbudowania pozytywnego "wspomnienia" pracy w tej technice, aby rozpoczynać kolejne bloki pracy z coraz większą przyjemnością,
  • Pomyślnie ukończone bloki pracy notuję z krótkim komentarzem co udało się osiągnąć (aby wzmocnić satysfakcję i pozytywne skojarzenia z pracą w blokach),

Technikę warto oczywiście dostosować do swoich upodobań, aby sprawiała nam frajdę i zachęcała do rozpoczynania kolejnych bloków.

Jeśli kojarzysz działalność Damiana Redmera, a w szczególności kurs Easy Work System, to łatwo skojarzysz że tam takie bloki pracy nazywane są złotymi godzinami. Szczerze polecam ów kurs, a także kanał Youtube Damiana “Rozwojowiec”, można tam znaleźć wiele pokrewnych technik które sprawią że nasz system pracy będzie niezawodny.

Dlaczego warto pracować w blokach czasowych?

Co dzięki temu zyskujemy, oprócz tego że trochę sobie udziwniamy życie? Sądzę z doświadczeń które mam z tym systemem, że kilka bardzo istotnych zalet:

  1. Niski "próg wejścia". Żeby wystartować z pracą, wystarczy rozpocząć banalny "rytuał" (np. wyjść na balkon i popatrzyć na horyzont, chwilę pożonglować), a potem automatycznie (korzystając z nawyku, który sobie wyrabiamy) ruszyć z kopyta z działaniem.
  2. Przewidywalność czasu pracy. Nasze projekty czasem wydają się nie mieć końca: pisanie licencjatu albo magisterki, tworzenie bloga po godzinach, pisanie aplikacji. Wiemy o nich tylko tyle, że kiedyś chcemy je skończyć, ale dzisiaj to raczej nie zdążymy. Blok pracy ma jasno określone granice. Możemy zaplanować wieczorem 2 sesje w których solidnie pracujemy, a po ich wykonaniu bez wyrzutów możemy zająć się czymś innym. Odpada dużo stresu i zniechęcenia, pojawia się motywacja by skończyć szybciej.
  3. Stan flow. Jeśli też zdarzyło Ci się kiedyś zatracić w pracy, bo tak Cię wciągnęła i dobrze szła, wiesz jak satysfakcjonujące jest to uczucie. Skupienie na pracy pozwala stosunkowo szybko wejść w ten stan. U mnie typowo już drugi blok pracy jest tym, w którym bardzo mocno się angażuję.

A Ty do czego starasz się zmusić? ;)

Opisana technika pomaga mi czasem wychodzić z niedużych kryzysów. Jestem ciekawy do jakiego rodzaju pracy Ty próbujesz się zmusić skoro tu trafiłeś i dlaczego? Jeśli dotarłeś do tego miejsca, zachęcam Cię do zostawienia komentarza i podzielenia się swoimi bieżącymi zmaganiami :) Dzięki!

Komentarze